W moim przypadku zaczęło się wszystko gdzieś mniej więcej w pierwszej klasie gimnazjum (wiadome, dorastanie itd itp.) Spożywczak, saletra, cukier, zapałka i niesamowita zajawka- ten spory jasno niebieski-pomarańczowy-fioletowy ogień. Naprawdę, na gimnazjaliście to robi wrażenie:) Ale z czasem było mi mało, nie zamierzałem zaprzestać na mieszaniu prostego utleniacza z cukrem więc zacząłem szperać po internecie w poszukiwaniu strony jak wzmocnić siłę lub jak zrobić wybuch. Trafiłem na bardzo interesującą stronę (nie będę podawał żeby nie robić reklamy) ale było wszystko tam idealnie napisane, wszystko krok po kroku wyjaśnione i był tylko jeden problem, mianowicie dalszy rozwój tego ciekawego hobby wymagał zakupu profesjonalnych odczynników. Wiadome, silniejsze utleniacze, substancje do barwienia dymu itd. No i jak tu wybłagać rodziców by się zgodzili takie coś kupić. Na początku było ciężko, umoralnianie o niebezpieczeństwie, żebym wziął się za naukę. No ale się udało, zamówili mi substancji za jakieś 160zł + precyzyjna waga do odmierzania. No i się zaczęło... próbowałem robić naprawdę prawie wszystko szelki starminy petardy i wulkany (później podrzucę linki żeby wiadome było o co chodzi). Udzielałem się też na forum pirotechnicznym co też było wspaniałe przeżycie dowiadywać się więcej, pomagać innym, zadawać pytania, różnego rodzaju dyskusje. Ktoś kto tego nie próbował nie będzie sobie w stanie wyobrazić jakie to w spaniałe uczucie odpalić własną udaną "fajerwerkę" Wszystko dobre co się szybko kończy. Skończyłem gimnazjum, czas liceum czasu coraz mniej, matura coraz bliżej... Tęsknię za pirotechniką, te chwile emocji przy odpalaniu... Nic mi tego nie zastąpi.
Jakiś miesiąc po tym jak skończyłem z piro była straszna nagonka policji na nieodpowiedzialnych domowych pirotechników. Nie jestem pewny czy jest to legalne hobby ale polecam wszystkim miłośnikom mocnych wrażeń, chemii, i ręcznego sklejania korpusów
Ten post jest właściwie taką jakby reklamą dla rozwijania swoich pasji nawet jak jest nietypowa. A Wy, macie nietypowe hobby?
Szelka kulista:
Starmine: